
Psi podbiegacz to pies, który nieproszenie i najczęściej bez kontroli opiekuna zbliża się szybko do innego psa, człowieka lub zwierzęcia. Kluczowym elementem tej definicji jest brak zaproszenia oraz brak realnego nadzoru. Podbieganie może być wynikiem ekscytacji, chęci zabawy, lęku, braku socjalizacji, instynktu pogoni, a nierzadko – zwykłej nudy. Nie ma też znaczenia rasa ani rozmiar: podbiegaczem może być zarówno młody golden retriever, jak i niewielki yorkshire terrier czy duży owczarek. Niepokój budzi to, że nawet mały pies może wywołać ogromny stres u innych czworonogów, osób prowadzących psy reaktywne lub u dzieci, osób starszych albo biegaczy.
Zachowanie psa zawsze ma swoje źródło, które można rozłożyć na czynniki pierwsze. Podbieganie również nie jest przypadkowe i wynika z kilku najczęściej obserwowanych przyczyn.
– Nadmierna ekscytacja i brak samokontroli – młode psy bardzo łatwo się pobudzają, a jeśli nie nauczyły się kontroli swoich emocji, ruszają biegiem do wszystkiego, co wydaje się interesujące. Brak szkolenia, brak wprowadzenia zasad i zbyt duża swoboda często potęgują ten mechanizm.
– Instynkt łowiecki – biegacze, rowerzyści czy bawiące się dzieci są niezwykle atrakcyjnymi bodźcami dla psów z silnym popędem pogoni. Niektóre rasy mają ten instynkt mocniej zakorzeniony, ale każdy pies może wykazywać zachowania pogoni, zwłaszcza, jeśli wcześniej mu na to pozwolono.
– Lęk i niepewność – paradoksalnie niektóre psy podbiegają nie dlatego, że są pewne siebie, ale dlatego, że próbują skrócić dystans, aby szybciej ocenić sytuację.
– Słaba socjalizacja – jeżeli pies nie miał okazji nauczyć się prawidłowej komunikacji i odpowiednich zachowań w obecności innych psów, może reagować chaotycznie. Podbieganie bywa wtedy efektem nieumiejętnej próby kontaktu.
I chyba w perspektywie długoterminowej najważniejsza przyczyna:
BO MOŻE. A właściciel czasem nieświadomie wzmacnia takie zachowanie pozwalając psu na całkowitą kontrolę sytuacji spacerowej.
Pamiętajmy także o aspekcie ludzkim, o naszych emocjach, ale także o prawie, by czuć się bezpiecznie.
Niektóre osoby boją się psów, a niektóre dzieci mogą zareagować panicznie. Podbiegający pies, nawet przyjazny, może doprowadzić do wypadku – przewrócić dziecko, ugryźć w emocjach lub spowodować zderzenie biegacza z przeszkodą.
Właściciel psa pewnego siebie, przyjacielskiego, „zawsze chętnego do zabawy” może nie rozumieć, dlaczego ktoś reaguje złością czy paniką, gdy jego pupil podbiega. Z kolei osoby prowadzące psy reagujące lękiem, agresją, nadwrażliwością lub po prostu chore przeżywają stres za każdym razem, gdy ktoś nie kontroluje swojego zwierzęcia. Podbiegacz może przewrócić starszego psa, zdenerwować chorego, zarazić go chorobą lub zwyczajnie doprowadzić do bójki. Nie wszystkie psy mogą mieć kontakt z obcymi zwierzętami. Pies w trakcie terapii behawioralnej często wymaga kontrolowanych, spokojnych spacerów. Wybieg podbiegacza potrafi zrujnować miesiące pracy.
Prawda jest taka, że często nie mamy wpływu na to, co zrobią inni i uwierzcie mi, że nasze nerwy rzadko kiedy powodują natychmiastowe odwołanie psa podbiegacza.
My jako Canistic edukujemy, uwrażliwiamy uczestników psiego przedszkola czy kursu posłuszeństwa, że wchodzenie w przestrzeń prywatną innego psa bez obopólnej zgody psów nie jest w porządku. Nad czym warto jeszcze popracować, żeby nasz pies nie stał się takim podbiegaczem?
– nad przywołaniem (Kurs Przywołanie to zabawa)
– nad chodzeniem na smyczy (Kurs Luźna smycz, Kurs Podstawy Pracy z Psem)
– nad niereaktywnością na bodźce (szybko poruszające się obiekty, psy, biegacze, zwierzyna itd.)
– nad jakością naszych spacerów
A o tym, jak sobie doraźnie radzić w sytuacji, gdy nieproszony pies leci w Waszą stronę, a drugiego właściciela nie widać, opowiadam w poniższym podcaście. Mam nadzieję, że dzięki temu zyskasz więcej spokoju na spacerach, z czymkolwiek się mierzysz.
Serdeczności
Dorota